SEA | Zagrożenia militarne Polski – wnioski z konferencji
958
single,single-post,postid-958,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,side_area_uncovered_from_content,qode-theme-ver-9.2,wpb-js-composer js-comp-ver-4.11.2.1,vc_responsive
 

Zagrożenia militarne Polski – wnioski z konferencji

Zagrożenia militarne Polski – wnioski z konferencji


W dn. 20.10.2017r odbyła się zorganizowana przez Stowarzyszenie Euro-Atlantyckie konferencja na temat „Zagrożenia dla bezpieczeństwa militarnego Polski”.  Wprowadzeniem do debaty było wystąpienie gen. Leona Komornickiego, b. z-cy szefa Sztabu Generalnego WP i  Przewodniczącego Komitetu Przemysłowego SEA, który następnie kierował dyskusją. Jej początkiem były wystąpienia gen. Marka Tomaszyckiego, b. Dowódcy  Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych , gen. prof. Bogusława Smólskiego b. Rektora Wojskowej Akademii Technicznej, prof. Pawła Soroki, koordynatora Polskiego Lobby Przemysłowego i prof. Tomasza Siemiątkowskiego, b. Przewodniczącego rady Nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej. A oto wnioski z tej konferencji.

Na wypadek wielkiego konfliktu z naszym wschodnim sąsiadem sytuacja Polski  nie przedstawia się pomyślnie. W Zachodnim Okręgu Wojskowym obejmującym zachodnie i północne terytoria europejskiej i zachodnio-syberyjskiej części Rosji zgrupowane są znaczne siły wojskowe, sięgające ok. 40% całego rosyjskiego wojskowego potencjału. Są to wszystko jednostki o najlepszym wyposażeniu i wysokiej gotowości bojowej. Ponadto, ich miejsca stałej dyslokacji niemal pokrywają się z potencjalnie najprawdopodobniejszym rozmieszczeniem bojowym. Struktura tych jednostek (silnie ukompletowane wielkie jednostki pancerne, zmechanizowane  i powietrzno-desantowe oraz znaczne i zmodernizowane siły lotnicze) wskazuje na ich ofensywny a nie obronny charakter. Gotowość bojowa tych jednostek jest nieustannie sprawdzana i doskonalona przez liczne, najczęściej nie zapowiadane ćwiczenia wojskowe, w ramach których sprawdza się też zdolności do szybkiego przerzutu wielkich ilości wojska z dalszych okręgów wojskowych.

To wszystko sprawia, że na wypadek agresji na pełną skalę ze strony Rosji, z bardzo prawdopodobnym wsparciem Białorusi, szanse Polski na samodzielną skuteczna obronę są znikome. I choć taki atak, choć ciągle mało prawdopodobny, ale nie wykluczony (szczególnie po doświadczeniach ostatnich lat z Gruzji i Ukrainy) dalej musi być w planach obronnych szczególnie brany pod uwagę.

Bezpieczeństwo Polski, zgodnie z wszystkimi dokumentami ostatnich 20 lat, opiera się na Sojuszu Północno-Atlantyckim, którego łączne siły wojskowe i wydatki na zbrojenia w chwili obecnej wielokrotnie przekraczają  wojskowy budżet i potencjał Rosji. Problemem jednak pozostaje wiarygodność  użycia tych sił a także szybkość z jaką mogłyby pojawić się na teatrze wojennym. W tym celu należy:

  1. Nieustannie zabiegać o to, by nie tylko w dobitny sposób gwarancje bezpieczeństwa zapisane w słynnym Artykule 5 Traktatu Waszyngtońskiego były podtrzymywane, ale też by towarzyszyło temu rozwijanie stałej obecności państw NATO na jego wschodniej flance. W szczególności należałoby w maksymalnym stopniu rozbudować i ukonkretnić tzw. plany ewentualnościowe uwzględniające różne scenariusze napaści , a także przekonać władze USA o konieczności trwałego finansowania obecności dodatkowych jednostek amerykańskich na terenie Polski.
  2. Na przeciwstawienie się agresji muszą być gotowe nie tylko siły zbrojne, ale wszystkie struktury państwa. Dlatego należałoby przede wszystkim wypracować ogólną strategię bezpieczeństwa narodowego będącą rozwinięciem już istniejącej Strategii Obrony RP. Według bowiem doktryny wojskowej Rosji, która nie wyklucza użycia taktycznej broni jądrowej, ewentualny przyszły konflikt ma objąć wszystkie sfery, aby w rezultacie  zdestabilizować państwo i obezwładnić wszystkie jego struktury. Szczególną rolę może w takich działaniach odegrać atak cybernetyczny na kluczowe elementy infrastruktury państwa, w tym gospodarcze, i dlatego bezpieczeństwu cybernetycznemu należy poświęcić szczególnie wiele uwagi. Innym ważnym polem walki będzie obszar informacji i utrzymanie woli walki a także zachowanie spoistości wewnętrznej społeczeństwa w sytuacji, kiedy atak informacyjny będzie skierowany także na podniecanie wewnętrznych konfliktów oraz na osłabianie zaufania do działań naszych władz i naszych sojuszników.
  3. W sferze wojskowej kluczowym programem winna pozostać obrona powietrzna, która obecnie znajduje się w bardzo złym stanie. Koniecznemu do zwycięstwa uzyskaniu co najmniej wyraźnej przewagi w przestrzeni powietrznej winno towarzyszyć zapewnienie odporności systemów dowodzenia i kierowania państwem na zakłócenia i ataki. Stosowne przygotowanie infrastruktury na przyjęcie sojuszniczego wsparcia winno być połączone z odpowiednimi ćwiczeniami, w czasie których można będzie zweryfikować stan aktualny i dokonać niezbędnych korekt i uzupełnień. Ważnym elementem przygotowań winno stać się rzetelne rozpoznanie na wszystkich szczeblach dowodzenia  oraz operacyjne  przygotowanie terenu ewentualnych przyszłych działań wojennych.
  4. Podstawowe znaczenie dla jakości naszych sł zbrojnych  ma wyszkolenie i sprzęt jaki mają do dyspozycji. Jeśli chodzi o szkolenie to sytuacja jest co najmniej zadowalająca o czym świadczą kolejne sojusznicze ćwiczenia z udziałem naszych jednostek, ale dotyczy to wyłącznie wojsk operacyjnych. Bardzo źle natomiast wygląda szkolenie rezerw. Ponadto proces modernizacji sprzętowej pozostawia bardzo wiele do życzenia. Ustanowiony w 2012r. dziesięcioletni program modernizacyjny, z niewielkimi zmianami ciągle obowiązuje, ale stopień jego realizacji, mimo upływu połowy czasu jest w wysokim stopniu niezadowalający. Z 14 programów, zaledwie jeden można uznać za w wysokim stopniu zaawansowany a mianowicie program artyleryjski co sprawia, że sytuacja jest wręcz alarmująca.  W dodatku w zamówieniach preferuje się nowo powstałe Wojska Obrony Terytorialnej, co grozi zaniedbaniem potrzeb wojsk operacyjnych. W związku z tym konieczny jest nowy Program Modernizacji Technicznej uwzględniający wnioski min. ze Strategicznego Przeglądu Obronnego. Winien on zbilansować aktualne i przewidywane potrzeby rozrastającej się armii z możliwościami finansowymi państwa i który winien być przyjęty w drodze konsensusu wszystkich liczących się sił politycznych, a także z uwzględnieniem opinii środowisk eksperckich. Praktyka podejmowania zasadniczych dla wojska decyzji w oparciu o bieżące potrzeby polityki partyjnej i kalkulacje wyborcze winna zostać przerwana.
  5. Kluczowa dla procesu modernizacji polskich sił zbrojnych będzie kondycja naszego przemysłu, w szczególności obronnego, i to zarówno państwowego jak też prywatnego, z zakładami których właścicielami są zagraniczne podmioty włącznie, a także charakter relacji tego przemysłu z MON. Prowadzony od kilku lat proces konsolidacji państwowych zakładów przemysłu obronnego w postaci utworzenia Państwowej Grupy Zbrojeniowej (PGZ) budzi sprzeczne opinie. Najpoważniejszym zarzutem jest w pełni zasadna obawa o skutki nadzoru właścicielskiego sprawowanego nad PGZ przez MON. Stwarza to niezdrową sytuację w której organ zarządzający i kontrolujący jest równocześnie nabywcą, Skutkuje to już dziś ignorowaniem ofert  z przemysłu prywatnego na rzecz niejednokrotnie gorszych ale pochodzących z podległego MON PGZ, co może nas narazić na  interwencje organów Unii Europejskiej stojącej na straży zasady swobodnej konkurencji. Na dodatek w 2016r nastąpiła zmiana w koncepcji działania Polskiej Grupy Zbrojeniowej. O ile pierwotnie zasadniczym celem PGZ było działanie w ramach pełnej konkurencji i z uwzględnieniem zasady rentowności o tyle teraz zadania produkcyjne PGZ określa się jako misję wobec MON a podstawowym celem ma być  zapewnienie bezpieczeństwa państwa i zaopatrywanie Sił Zbrojnych z pominięciem zasady rentowności. Konsolidacja polskiego przemysłu zbrojeniowego w postaci Polskiej Grupy Zbrojeniowej na razie dokonała się pod względem formalnym i organizacyjnym poprzez włączenie do niej państwowych spółek zbrojeniowych i niektórych jednostek naukowo-badawczych. Niezbędna jest jeszcze konsolidacja procesowa skutkująca efektem synergii. Zastrzeżenia budzi też bardzo wysokie zaliczkowanie zawieranych z PGZ kontraktów co bardzo osłabia zdolności negocjacyjne MON w sytuacji pojawienia się problemów z terminowością czy jakością  dostaw.
  6. Przeszkoda w sprawnej realizacji programów zbrojeniowych jest wielość podmiotów aktywnych w tym procesie pozyskiwania sprzętu wojskowego. W samej strukturze MON jest ich cały szereg  a rozdział ich kompetencji i podział odpowiedzialności jest często bardzo niejasny. Na to nakłada się widoczna ostatnimi czasy nieustająca karuzela personalna na najwyższych a nawet średnich stanowiskach decyzyjnych zarówno w wojsku, jak też w strukturach MON a także w  państwowym przemyśle zbrojeniowym.
  7. Dla czystości, przejrzystości i sprawności procesu zakupów niezbędnym jest postulowane od dawna przez Komitet Przemysłowy SEA ale wspierane także przez Polskie Lobby Przemysłowe i inne grupy eksperckie powołanie poza  MON Agencji Uzbrojenia (Urzędu Uzbrojenia) na wzór rozwiązań funkcjonujących w takich krajach jak Szwecja, Norwegia, Niemcy czy Francja. Działający dziś Inspektorat Uzbrojenia, dysponujący personelem zaledwie ok 400 osób (pomijając już kwestię jego wadliwego usytuowania w MON)   nie jest w stanie prowadzić fachowo niemal 600 programów co prowadzi do tego, że niektóre programy o wielomiliardowej wartości i wymagające ogromnej wysoce specjalistycznej wiedzy prawniczej, technicznej i finansowej są prowadzone przez zaledwie kilka osób. Aby zaradzić tym potrzebom konieczny jest cały system szkolenia i naboru specjalistów i sięgnięcie do personalnego zaplecza badawczego WAT i innych instytutów badawczych, biur konstrukcyjnych i laboratoriów, aktywnych w dziedzinach związanych z wojskiem i obronnością.
  8. Zdecydowanej zmiany wymaga polityka offsetu i pozyskiwania nowych technologii a także tzw. polonizacji. Ustawa offsetowa wymaga zdecydowanej zmiany, należy też wyraźnie stwierdzić, że pozyskiwanie technologii przez kompensacyjny offset jest zdecydowanie najdroższą i wcale nie najskuteczniejsza metodą. Modernizacja polskiego przemysłu zbrojeniowego winna być oparta nie na pozyskiwaniu technologii  dnia dzisiejszego, które po wieloletnim procesie ich wdrażania nie będą już nowoczesne ale na udziale w programach i współpracy międzynarodowej i skoncentrowaniu się na pewnych przełomowych i krytycznych technologiach, które winny być rozwijane przy wydatnej finansowej, organizacyjnej i politycznej pomocy państwa, i które to technologie winny być objęte specjalną ochroną.

 

Opracował Janusz Onyszkiewicz