SEA | Czy powinniśmy się wycofać z Afganistanu? Relacja z debaty
1693
post-template-default,single,single-post,postid-1693,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,side_area_uncovered_from_content,qode-theme-ver-9.2,wpb-js-composer js-comp-ver-4.11.2.1,vc_responsive,mob-menu-slideout-over
 

Czy powinniśmy się wycofać z Afganistanu? Relacja z debaty

Czy powinniśmy się wycofać z Afganistanu? Relacja z debaty


1 października w siedzibie Stowarzyszenia Euro -Atlantyckie odbyła się debata na temat Czy powinniśmy się wycofać z Afganistanu? W debacie prowadzonej przez redaktora Piotra Kraśkę udział wzięli: dr Andrzej Ananicz, minister Stanisław Koziej, prof. Roman Kuźniar, dr Janusz Onyszkiewicz oraz płk Piotr Łukaszewicz. 

Po prawie 10-letniej obecności wojsk sojuszniczych w Afganistanie, rok 2010 miał być przełomowy dla misji ISAF. Pogorszenie bezpieczeństwa i brak istotnych postępów w budowie państwa afgańskiego skłoniło NATO i USA do zmiany strategii oraz formuły obecności w Afganistanie. Sekretarz Generalny NATO A. Rasmussen oświadczył, iż Sojusz planuje od listopada br. rozpocząć stopniowe przekazywanie władzom afgańskim kontroli nad niektórymi prowincjami kraju.

Można się spodziewać, że wskazanie roku 2014 podczas Konferencji w Kabulu w lipcu br. jako „deadline” w kwestii przekazania Afgańczykom odpowiedzialności za utrzymanie bezpieczeństwa w całym kraju, skłoni kolejne państwa do określenia swoich dat granicznych obecności wojskowej pod Hindukuszem. Przeciek kilkudziesięciu tysięcy tajnych dokumentów z amerykańskiej kwatery dowódczej w Afganistanie przyczynił się z pewnością do zmniejszenia społecznego poparcia dla tej misji. 

Podstawowe pytania, które należy dzisiaj zadać brzmią: Czy było warto? Czy ten bezprecedensowy wysiłek społeczności międzynarodowej w budowaniu od podstaw państwa afgańskiego opłacał się nam wszystkim? Czy opłacało się inwestować setki miliardów dolarów w walkę z Al-Kaidą, której do dnia dzisiejszego nie udało się do końca zlikwidować? Czy warto było angażować wiarygodność Sojuszu Północno-Atlantyckiego, Organizacji Narodów Zjednoczonych, Unii Europejskiej oraz 46 krajów zaangażowanych aktualnie w Afganistanie?  A także patrząc z perspektywy Afganistanu należy również zastanowić się: Jaka przyszłość czeka Afganistan po wycofaniu wojsk koalicji z tego kraju? Wielu komentatorów poddaje bowiem w wątpliwość zdolność afgańskich sił bezpieczeństwa do przejęcia odpowiedzialności za prowadzenie operacji zbrojnych na terenie całego kraju do 2014 r. Czy Sojusz dopuszcza możliwość przesunięcia ostatecznej daty wycofania wojsk? Czy siły NATO pozostaną pod Hindukuszem w ograniczonej liczbie, zapewniającej możliwości interwencyjne?
 
W powyższym kontekście pojawiają się również pytania dotyczące pomocy finansowej dla Afganistanu. Czy wycofanie kontyngentów wojskowych będzie jednoznaczne ze zwiększeniem funduszy na odbudowę Afganistanu? Stany Zjednoczone inwestują rocznie ponad 14 miliardów dol. tylko w projekty rozwojowe, Polska przeznacza na pomoc dla Afganistanu około 12 milionów dol. rocznie. Czy po wycofaniu wojska, kiedy zdolności oddziaływania na rząd afgański ulegną naturalnemu ograniczeniu, pomoc rozwojowa będzie w większym stopniu niż dotychczas uzależniona od respektowania przez Kabul podstawowych standardów demokratycznego państwa? Jakie mechanizmy należy zastosować, aby takie oddziaływanie było efektywne? To samo dotyczy praw człowieka, a w szczególności praw kobiet. Czy Sojusznicy zgodzą się na to by ceną za niezbędne dla stabilizacji Afganistanu porozumienie z konserwatywnymi środowiskami zasilającymi rebelię, był powrót do praw i zwyczajów obecnych przed 2001 r.? 
Powyższe pytania dotyczą także Polski: Czy Polska jako członek NATO mogła pozwolić sobie na brak obecności w Afganistanie? Warto przypomnieć tutaj wyniki badań CBOS, wskazujące iż 80% polskiego społeczeństwa popiera nie tylko Sojusz Północno-Atlantycki, ale także członkostwo Polski w NATO. Jednocześnie prawie taki sam odsetek Polaków jest przeciwnych polskiej obecności w Afganistanie. Jak wytłumaczyć ten paradoks? Wydaje się, iż ciągle panuje u nas przekonanie, że NATO ma nas chronić, a my nie mamy wobec niego żadnych zobowiązań i nie musimy dbać o jego wspólny interes. I wreszcie należy się głęboko zastanowić co zrobić, aby nasz wysiłek został należycie doceniony w świecie, w NATO, w Polsce i jakie korzyści możemy w długim okresie wynieść z udziału w tej misji, a także jak ma wyglądać zaangażowanie Polski w Afganistanie po wycofaniu stamtąd naszych wojsk? Na tegorocznym Szczycie NATO w Lizbonie w listopadzie br. ma zostać dokonana ocena znowelizowanej strategii ISAF. Polska aktywnie uczestniczy w tej dyskusji. Podczas Szczytu ma być przyjęta Deklaracja ws. Afganistanu oraz mają zostać opracowane nowe wytyczne dotyczące operacji w Afganistanie. Czy przed Szczytem w Lizbonie mamy jeszcze szansę na wprowadzenie nowych elementów do wspólnej strategii sojuszniczej? Wydaje się, że tak!
 
W drugiej części debaty udział wzięli przebywający z wizyta w Polsce przedstawiciele centralnych władz afgańskich i prowincji Ghazni.
 

Relacja Gazety Wyborczej z debaty zorganizowanej przez Stowarzyszenie Euro-Atlantyckie

 Fotorelacja

 

Prezes SEA Marek Goliszewski wręcza Medal Euro – Atlantycki Szefowi Biura Bezpieczeństwa Narodowego Generałowi Stanisławowi Koziejowi

Medalem Euro – Atlantyckim uhonorowano również wieloletniego Prezesa SEA  Pana Ambasadora Jerzego M. Nowaka

W drugiej części debaty uczestniczyli  przedstawiciele centralnych władz Afganistanu oraz Gubernator prowincji Ghazni

 

SEA