SEA | Konfrontacje „Czy Rosja zagraża Polsce? Czy Rosja powinna zostać członkiem NATO?”
1666
post-template-default,single,single-post,postid-1666,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,side_area_uncovered_from_content,qode-theme-ver-9.2,wpb-js-composer js-comp-ver-4.11.2.1,vc_responsive,mob-menu-slideout-over
 

Konfrontacje „Czy Rosja zagraża Polsce? Czy Rosja powinna zostać członkiem NATO?”

Konfrontacje „Czy Rosja zagraża Polsce? Czy Rosja powinna zostać członkiem NATO?”


 I RUNDA:

 I RUNDA:

Dr Jerzy Marek Nowakowski zwrócił uwagę na cztery obawy, które Polska w uzasadniony sposób może żywić pod adresem Federacji Rosyjskiej. Po pierwsze – koncepcja polityki neoimperialnej, przejawiająca się w postrzeganiu przestrzeni europejskiej, jako strefy wpływów. W tej XIX-wiecznej percepcji, umacniają Rosję główni rozgrywający Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa UE, Francja i Niemcy. Po drugie w sferze ekonomicznej należy obawiać się wywierania nacisków na kraje ościenne. Rosja postrzegana może być jako eksporter gospodarczej choroby. Po trzecie należy wystrzegać się ewentualnego eksportu ksenofobii i nacjonalizmów, na co zwraca uwagę raport Ośrodka Studiów Wschodnich pt. „Widmo Brunatnej Rosji”. Po czwarte dzisiejsza Rosja cechuje się niestabilnością militarną, tzw. szarą strefa bezpieczeństwa, o czym wspominał w publikacjach Artur Hajnicz. Reasumując, tzw. „mętna woda” sprzyja polityce prowadzonej przez Rosję, podczas gdy przejrzystość i dialog sprzyjają polityce kształtowanej przez Unię Europejską. W tym kontekście, nie dziwi fakt, że Rosja postrzega rozszerzanie obszaru stabilności poprzez rozszerzenie UE i NATO, jako uderzenie we własne interesy.

Red. Marcin Wojciechowski zaczął od cytatu z „Rodzinnej Europy” Czesława Miłosza, który w zaskakująco szczery sposób sformułował wzajemne wyobrażenia o sobie Polaków i Rosjan. Red. WOjciechowski stwierdził, że Polska cierpi na „kompleks niewysłuchanej Kasandry” względem Zachodu. Przejawia się to swoistą Schadenfreude w momencie pogarszających się relacji Rosji z Unią Europejską, na których tracą wszyscy. Postawiona została teza, że granice siły Rosji wyznaczyły cybernetyczny atak na Estonię, oraz interwencja w Gruzji. Minął także okres, gdy można było żywić nadzieję na szybką europeizację Rosji. Obecna dekada „putinowskiej pół-demokracji”, gwarantująca wolny rynek, rozwój i stabilność, okazała się najlepszą od 1917 r. Politykę neoimperialną obecnej Rosji, wskazanej jako zagrożenie przez przedmówcę, należy interpretować jako poszukiwanie tożsamości, swoisty PR. Ważniejsze są rzeczywiste działania. Rosja, której udaje się przestraszyć czy sprowokować do nieproporcjonalnej reakcji, odnosi sukces.

 

PYTANIA I ODPOWIEDZI: Podczas sesji głos zabrała P. Maria Wągrowska, która podejmując wątek rozszerzenia NATO o Rosję przypomniała, że formalnie kraj ten aspiruje do członkowstwa w Sojuszu od 1954 r.! Red. Wojciech Łuczak odwracając pytanie zawarte w temacie debaty przypomniał, że Rosja także staje przed poważnymi zagrożeniami. Największym zagrożeniem dla Rosji są obecnie Chiny i ich demograficzna prężność. Wbrew powszechnemu mniemaniu, przegrana Zachodu w Afganistanie nie jest w interesie Rosji, gdyż wiązałoby się to z destabilizacją południowej granicy. Innym zagrożeniem dla Rosji jest niewydolność infrastruktury. P. Janusz Korwin-Mikke, w prowokacyjny sposób stwierdził, że członkostwo Rosji w NATO, de facto byłoby utworzeniem paktu Białego Człowieka. Prof. Adam Daniel Rotfeld apelował o zrozumienie dla Rosji, które jest potrzebne by prowadzić z nią politykę. Argumentował także, że państwo autorytarne ma nieporównanie większe możliwości mobilizowania środków w przypadku konfliktu zbrojnego. Przestrzegał przed niedocenianiem Partnerstwa Wschodniego i sprowadzaniem go do formuły: „6 Państw – 6 lat – 600 mln euro”. Wraz z powołaniem do życia tej inicjatywy Polska w oczach Rosji uzyskała status kraju, „z którym trzeba się układać”. Polacy często przeceniają myśl strategiczną Rosji, która kieruje się podejściem reaktywnym. Prof. Rotfeld zauważa paralele pomiędzy niemiecką Republiką Weimarską a dzisiejszą Rosją, jak chociażby negowanie stanu stosunków międzynarodowych i rewizjonizm. Problem w stosunkach NATO z Rosją polega na różnej wizji współpracy: zachodnie „wartości i interesy” są przeciwstawiane „interesom” Federacji Rosyjskiej. Dyr. Bratkiewicz z MSZ przestrzegał przed postrzeganiem Rosji z „perspektywy bunkra”, która często dominuje w polskiej debacie o Rosji. Przypomniał, że polityka wschodnia UE jest „kamieniem filozoficznym” polskiej dyplomacji. To właśnie na tym polu zachodni partnerzy oczekują od Polski wartości dodanej.

 

II RUNDA:

Dr Jerzy Marek Nowakowski przypomniał, że mimo oczywistych słabości armia rosyjska jest wciąż drugą armią świata. Tymczasem zamiast siły militarnej Rosjanie z coraz większym upodobaniem używają nacisków ekonomicznych. Według wyliczeń szwedzkiego ośrodka badawczego w ciągu ostatnich 10 lat Rosjanie użyli 98 razy „kurka gazowego”, jako instrumentu nacisku na kraje sąsiadujące. Ponadto rosyjskie „konstrukcje pseudo-kapitalistyczne” jak np. TNK i Surgutnieftigaz działające na Ukrainie czy Białorusi niosą ze sobą ryzyko eksportu niestabilności. Ponadto należy pamiętać, że politykę wschodnią w coraz większym stopniu kształtuje się w Brukseli.

Red. Marcin Wojciechowski zwrócił uwagę, że najprawdopodobniej nie byłoby „wojenki w Gruzji” bez wcześniejszej wojny w Iraku. W podobny sposób należy odczytywać uznanie Osetii Południowej i Abchazji za niezależne państwa, którego nie byłoby bez precedensu Kosowa. Takie działania mają na celu przede wszystkim poprawę samopoczucia Rosjan, chcących postrzegać się jako mocarstwo. Na podstawie tych przykładów można zaobserwować immanentną cechę polityki rosyjskiej – postrzeganie polityki, jako targu, gdzie wszystko jest na sprzedaż. Jest to obserwacja zgodna z opinią Prof. Rotfelda, że nie wartości a interesy kierują polityką rosyjską.

 

PODSUMOWANIE: Amb. Nowak wyciągnął wniosek, że potrzebna jest solidna analiza polityki rosyjskiej. Jej podstawą powinno być podejście racjonalne a nie emocjonalne. Należy także przełamywać wszelkie kompleksy w relacjach polsko-rosyjskich. Zaś NATO i UE powinny pozostać filarami, na których nadbudowywana powinna być polska polityka vis-à-vis Rosji. Dyskutanci zgodzili się, że często przywoływany wiersz Tiutczewa mówiący, że „w Rosję można tylko wierzyć, lecz trudno ją zrozumieć” nie przystaje do dzisiejszych realiów. Prawdziwsza wydaje się jego trawestacja z lat ’90 ubiegłego stulecia autorstwa barda Aleszkowskiego: „Rosiju umom nada ponimat!

SEA