SEA | Polska a przyszłość bezpieczeństwa europejskiego
1725
post-template-default,single,single-post,postid-1725,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,side_area_uncovered_from_content,qode-theme-ver-9.2,wpb-js-composer js-comp-ver-4.11.2.1,vc_responsive,mob-menu-slideout-over
 

Polska a przyszłość bezpieczeństwa europejskiego

Polska a przyszłość bezpieczeństwa europejskiego


Komentarz ambasadora Jerzego M. Nowaka do wystąpienia ministra Radosława Sikorskiego pt. „Polska a przyszłość Unii Europejskiej” w Berlinie 28 listopada 2011 r.

W licznych komentarzach do wystąpienia ministra Radosława Sikorskiego pomijane są na ogół skutki problemu przyszłości Unii Europejskiej i strefy euro dla bezpieczeństwa kontynentu i Polski oraz stosunków euro-atlantyckich. Tymczasem obie te sprawy są ściśle ze sobą powiązane i stanowią dwie strony tej samej monety. Szkoda, że w tym ważnym przemówieniu zabrakło choćby jednego zdania dotyczącego szeroko pojętego bezpieczeństwa Europy.
Ostrzeżenia R. Sikorskiego odnoszące się do zgubnych skutków „europejskiej niemocy”, ewentualnego rozpadu strefy euro i samej Unii oraz stosowania logiki „każdy dba o siebie”,  można dosłownie zastosować także do aktualnego systemu bezpieczeństwa europejskiego i Sojuszu Północnoatlantyckiego. W razie tzw. apokaliptycznej wersji wydarzeń, zwłaszcza rozpadu Unii lub pojawienia się jej luźniejszej wersji,  mielibyśmy nieuchronnie do czynienia z renacjonalizacją polityki bezpieczeństwa i obronności, na której korzystałyby przede wszystkim większe państwa, zwłaszcza  mocarstwa. Kto mógłby w takim przypadku zagwarantować, że utrzymane zostałoby  wzajemne zaufanie i czy nie zniknęłyby pokusy wyrównywania rachunków historycznych i innych lub opierania się na porozumieniach z mocarstwami spoza strefy euro-atlantyckiej? Kto mógłby wtedy zagwarantować solidny fundament art. 5 Traktatu Waszyngtońskiego i automatyzm działania wszystkich członków NATO? Czy moglibyśmy czuć się bezpiecznie w Europie powracającej do wzorców z lat 30-ych ubiegłego wieku?
Dla bezpieczeństwa Europy i sojuszu euro-atlantyckiego, szczególne znaczenie ma główne polskie przesłanie ze wspomnianego przemówienia: odpowiedzią na kryzys musi być więcej, a nie mniej Europy. Innymi słowy, odpowiedzią na kryzysowe zjawiska w łonie NATO i w stosunkach Europa – USA, także musi być silna Europa, biorąca na siebie zrównoważoną odpowiedzialność za bezpieczeństwo, musi być wzmocniona zasada solidarności.
Dobrze, że minister Sikorski odrzucił błędną tezę, że problemy UE wynikają z nadmiernego rozszerzenia Unii i uzasadnił, że to właśnie my i kraje naszego regionu wnosimy istotny wkład do wspólnego dobra. Podobnie w NATO – to nie rozszerzenie sojuszu jest przyczyną wewnętrznych tarć, ale zmniejszenie stopnia solidarności i niechęć do wspólnego łożenia na wspólne bezpieczeństwo. Silna Europa pozwalałaby nie tylko budować silny europejski filar zachodniego systemu bezpieczeństwa i obrony, czy to w NATO czy też w ramach Wspólnej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony, ale także skutecznie utrwalać jej więzi  z Ameryką, rozwijać wszechstronną współpracę z Rosją na zasadach wzajemności. Pozwoliłaby zakończyć ciągnące się w nieskończoność porozumienia Unia Europejska – NATO w dziedzinach bezpieczeństwa i obrony. Wreszcie, Europa mogłaby stać się realnym partnerem nie tylko dla USA i Rosji, ale także dla tzw. wschodzących potęg – Chin, Indii, Brazylii i innych.
Dla Polski jest to sprawa o fundamentalnym znaczeniu. Jedność Europy, siła Sojuszu Północnoatlantyckiego, trwałość więzów transatlantyckich , rozszerzanie partnerstwa UE i NATO we wszystkich dziedzinach, to podstawa naszego bezpieczeństwa. Nie chcemy „jechać na gapę”, sami chcemy dawać konkretne odpowiedzi na wyzwania bliższej i dalszej przyszłości. Odważne przemówienie Sikorskiego jest tego przykładem i będzie miało istotne znaczenie w wysiłkach zmierzających do zapobiegania kryzysowi naszego kontynentu.

 
dr Jerzy M. Nowak,
wiceprzewodniczący Rady Wykonawczej Stowarzyszenia Euro-Atlantyckiego, b. ambasador RP przy NATO.

 

SEA