SEA | Polskie niebo-koncepcja osłony. Czy budować europejską czy polską tarczę antyrakietową
1692
post-template-default,single,single-post,postid-1692,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,side_area_uncovered_from_content,qode-theme-ver-9.2,wpb-js-composer js-comp-ver-4.11.2.1,vc_responsive,mob-menu-slideout-over
 

Polskie niebo-koncepcja osłony. Czy budować europejską czy polską tarczę antyrakietową

Polskie niebo-koncepcja osłony. Czy budować europejską czy polską tarczę antyrakietową


Polityczne wprowadzenie do dyskusji, w formie skrótowych tez podczas Konferencji Polskie Niebo w dniu 06.10.10 r.

 1. Zagrożenia  generalne.

 
Konieczność wyjścia z analizy i oceny aktualnych zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa.  Koniunktura bezpieczeństwa międzynarodowego ewoluuje szybko  – na skutek zmieniającego się układu sił. Dominuje niejasność, nieprzewidywalność, niepewność oraz destabilizacja. Ten stan chaosu powoli będzie ustępował, po części w wyniku świadomych działań głównych aktorów. W tej sytuacji musimy mądrze i integralnie traktować potencjał sojuszniczy i nasze zdolności obronne. 

Tak jak inne kraje Polska staje przed klasycznymi  zagrożeniami: terroryzm, szantaże energetyczne, wyścig zbrojeń, konflikty etniczne, agresje cybernetyczne, zmiany klimatyczne  itd. Doskonalenie i potanienie broni rakietowej też należy zaliczyć do zagrożeń. W dalszej perspektywie czasowej nie można wykluczać zagrożeń polskiego terytorium także spoza Europy, np. przez siły rakietowe Iranu. Tu musimy polegać na niezawodności gwarancji bezpieczeństwa NATO. 

 
Istnieją  także  nowe i specyficzne zagrożenia/wyzwania dla Polski, które mają charakter polityczny, ale dotyczą sfery militarnego bezpieczeństwa: osłabianie jedności świata zachodniego, próby obniżenia statusu bezpieczeństwa w NATO i świecie zachodnim, możliwość osłabiania się gwarancji bezpieczeństwa. W tej kwestii istotne są dyplomatyczne działania dyplomatyczne i poszukiwania sojuszników. I te zagrożenia musimy brać pod uwagę rozważając sprawę obrony przeciwrakietowej.
 
Ewoluuje też problem wyzwania rosyjskiego w miarę przemian wewnętrznych, chociaż stopień nieprzewidywalności Rosji jest nadal wysoki. Jest ona trudnym partnerem dla NATO, sąsiadów, w tym Polski w sferze bezpieczeństwa. Coraz trudniej jednak kwalifikować ją jako wroga i adekwatnie ustawiać polską politykę bezpieczeństwa i obrony. Co więcej, jeśli utrzyma się proeuropejski kierunek w Rosji, to trzeba ją będzie traktować jako istotnego partnera w sferze bezpieczeństwa.  
Główne wyzwania rosyjskie to właśnie nieprzewidywalność i niejasność w sensie strategicznym, wzmacniane brakiem otwartości i przejrzystości w sferze militarnej, próby  spychania Polski do „szarej strefy”, Hipotetyczne niebezpieczeństwa krótkich inkursji zbrojnych, także z użyciem oddziałów paramilitarnych. Nie możemy tez zapominać o groźbach rozmieszania rakiet w obwodzie Kaliningradzkim, chociaż ostatnio się nie pojawiają. 
W tej kwestii musimy opierać się na wspólnej polityce i działaniach sojuszników (nie zapominajmy, że SM-3 nie będą miały zdolności przechwytywania rosyjskich ICBM). 
 
2. Niektóre szczegółowe aspekty zagrożeń.
 
Jeśli chodzi o zagrożenia terytorium Polski ze strony środków napadu powietrznego i kosmicznego, to za najgroźniejsze należałoby uznać rakietowe pociski balistyczne krótkiego i średniego zasięgu oraz pociski manewrujące. Mniej groźne są samoloty i środki bezpilotowe oraz śmigłowce. Mało prawdopodobne jest użycie przeciwko Polsce rakiet międzykontynentalnych.
 
Polska nie ma aktualnie żadnych możliwości obrony przeciwko balistycznym pociskom rakietowym i musi polegać na generalnej ochronie naszego terytorium przez zobowiązania wynikające z art. 5 Traktatu Waszyngtońskiego.
 
Polska ma bardzo ograniczone  możliwości ochrony przed pociskani manewrującymi i ograniczone w odniesieniu do pozostałych celów powietrznych. W tej kwestii musimy polegać na NATO, środkach własnych i współpracy dwustronnej z USA.
 
3. Kierunki myślenia w polityce bezpieczeństwa i obronnej. 
 
Jednym z rezultatów ostatnich wyborów prezydenckich jest powrót do zbliżonego poglądu ośrodków rządowego i prezydenckiego na politykę bezpieczeństwa. Powinno to zaowocować szybkim opracowaniem nowej wersji strategii bezpieczeństwa narodowego, gdyż poprzednia uległa pewnej dezaktualizacji (sytuacja była tak trudna, że w poprzednim układzie nie było szans na opracowanie konsensualnego dokumentu; stąd MSZ opracowywał przegląd polityki bezpieczeństwa, a MON przegląd polityki obronnej). 
W naszych rozważaniach możemy pominąć – ze względów praktycznych – skrajnie konfrontacyjny z międzynarodowym otoczeniem  kierunek myślenia nt. bezpieczeństwa Polski, zawarty w liście Jarosława Kaczyńskiego z końca września br. Założenia tego myślenia musiałyby prowadzić do daleko posuniętych zmian w polskiej polityce obronnej, w tym w kwestii obrony przeciwrakietowej. 
Jak wynika z różnych dokumentów (wewnętrznych i publicznych), w kręgach rządowych utrwala się myśl o tym, że w perspektywie dekady lub 15 lat Polsce nie zagraża napaść lub klasyczny konflikt zbrojny. Nie oznacza to jednak braku zagrożeń militarnych nowego typu. W tym też kontekście następują  pewne modyfikacje jakości merytorycznego zakresu polskiej polityki bezpieczeństwa. Dotyczy to przede wszystkim bardziej równomiernego i zrównoważonego umacniania jej 4 filarów, w następującej elastycznej hierarchii:
– własnego potencjału obronnego, zintegrowanego z sojuszniczym, 
– gwarancji sojuszniczych NATO;
– wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony Unii Europejskiej,
– strategicznej współpracy z USA.
Te filary wzmacniane mają być dobrymi stosunkami z są siadami, w tym z Rosją, udziałem we współpracy regionalnej (Grupa Wyszehradzką, Trójkąt Weimarski, RPMB),  uczestnictwem w kształtowaniu systemu zbiorowego bezpieczeństwa OBWE i ONZ oraz aktywnością w reżimach kontroli zbrojeń (CFE) i budowy zaufania (CSBMs).  
 
W interesującej nas tu tematyce oznacza to zwłaszcza dwie kwestie:
 
a. – dbałość o konkretne zdolności obronne i odstraszające sojuszu (proporcjonalnie do ew. redukcji broni nuklearnych oraz rakietowych krótkiego i średniego zasięgu), o siłę euro-atlantyckich więzi;
 
b. –  traktowanie nowych propozycji amerykańskich w sprawie instalacji systemów broni rakietowych (SM-3) jako nowej dźwigni umacniania naszego bezpieczeństwa i rangi Polski w sojuszu oraz regionie, a także umacniania strategicznych relacji z USA. W interesie naszego kraju jest integracja proponowanego systemu amerykańskiego  z sojuszniczymi systemami obrony przeciwrakietowej, a uzupełnieniem powinno być rozwijanie elementów własnego systemu obrony przeciwrakietowej. 
 
Oznacza to m.in. ostrożność w projektach wiązania się z innymi niż  NATO i USA partnerami w tworzeniu ew, tarczy antyrakietowej, choć ich nie wyklucza. Z politycznego punktu widzenia lepsze są wspólne z sojusznikami projekty. 
 
4. Uwagi nt. aktualnych, politycznych problemów z tarczą. 
 
Pierwsza rotacja amerykańskiej baterii PRK „Patriot” (Morąg – 23 maja 2010) zapoczątkowała realizację umowy o stacjonowaniu w Polsce tego typu pododdziału i otwarcie nowego etapu w wojskowej współpracy polsko-amerykańskiej.
Z politycznego punktu widzenia, szczególnie satysfakcjonuje nas to, że na terytorium naszego kraju rozpoczął stacjonowanie pierwszy amerykański zwarty pododdział wojskowy oraz to, że jest to dalszy ciąg planów związanych z projektem rozwinięcia europejskiej części systemu obrony przeciwrakietowej USA na terytorium Polski i Czech.
Integralnym składnikiem tego planu było wzmocnienie obrony powietrznej Polski i tym samym zapewnienie właściwej osłony planowanej amerykańskiej instalacji antyrakiet w Redzikowie pod Słupskiem. Wobec niezręcznej rezygnacji administracji Obamy z budowy w Europie systemu MD w poprzedniej konfiguracji (17.09.09) i zastąpienie jej elementami nowego systemu opartego na rakietach SM-3, mamy do czynienia z nową sytuacją. Architektura nowego systemu nie jest jeszcze szczegółowo znana, a jedną z niewiadomych jest ew. wykorzystanie w nim PRK „Patriot”. 
W istniejącej sytuacji konieczne jest znalezieniem sposobu na powiązanie stacjonowania amerykańskiej baterii w Polsce z nowym systemem obrony przeciwrakietowej w Europie, mając na uwadze zasadniczy cel jakim jest wzmocnienie systemu OP Polski i pozyskanie przez nasz kraj zdolności w obszarze obrony przeciwrakietowej.  
 
5. Możliwości pozyskiwania zdolności obrony przeciwrakietowej dla Polski.
 
Istnieje generalne zrozumienie konieczności pozyskania zestawów rakietowych OP i OPR w celu tworzenia zintegrowanego systemu o całkowicie nowych zdolnościach, następującymi sposobami:
a.- pełnego wykorzystania amerykańskich rakiet „Patriot” (korzyść – włącznie Amerykanów do naszego systemu i pozyskanie zdolności obrony przeciwrakietowej; niekorzystne – konieczność zakupu); w przypadku rakiet SM-3 pododdział  „Patriot” spełniałby rolę obrony przeciwlotniczej rejonu rozwinięcia tych takiet =- potrzebne 4 baterie o mieszanym wyposażeniu;
 
b. – połączenia amerykańskich zestawów „Patriot” z nowym planowanym systemem OPR, opartym na zestawach SM-, czyli udział w wielowarstwowym systemie obrony przeciwrakietowej NATO; warunkiem byłoby przekazanie przez Amerykanów sprzętu batalionu PAC-3, jako ich wkładu do jednostki; 
 
c. – wykorzystanie niemieckich zestawów PRK „Patriot”, w oparciu o zestawyPAC-2 (system wypracowywany w kooperacji z USA i Włochami – MEADS), wykorzystując ew. niemiecka ideę Armii Europejskiej. Wymagałoby to włączenia Polski do programu MEADS, który nie jest konkurencja dla SM-3;
 
d. – wykorzystanie amerykańskich lub niemieckich PRK „Patriot” oraz dodatkowe wzmocnienie zdolności przy pomocy tzw. polskiej tarczy antyrakietowej, proponowanej przez BUMAR; nie mogłaby ona być traktowana jako konkurencja dla SM-3 a jedynie jako jego uzupełnienie; wydaje się, że system Bumar jest konkurencyjny dla systemów opartych na „Patriot-ach”. Korzyścią tego rozwiązania jest inwestowanie we własne systemy obrony przeciwlotniczej i rozwój polskiego przemysłu obronnego. 
 
6. Uwagi końcowe
Nasze rozważania nt. tarczy antyrakietowej powinny brać m.in.  pod uwagę, że: 
–  na szczycie NATO w Lizbonie podjęte zostaną zapewne decyzje przechodzenia z obrony antyrakietowej teatru działań do obrony terytorialnej (średniego zasięgu);
 
–  Polska nie może sobie pozwolić na naruszenie strategicznych relacji z USA; to zastrzeżenie pozostawia jednak szeroką gamę organizowania różnych projektów OP i OPR;
 
– w kwestii rosyjskiego wyzwania (ew. zagrożenia) musimy polegać na znanej formule w toku rokowań nad nową koncepcja strategiczną NATO – re-engagement vs. reassurance, co nie powinno wykluczać nawet dwustronnych elementów rozmów i współpracy z Rosyjską Federacją;
 
–  ustosunkowując się do pytania zawartego w tytule, lepiej angażować się w tarczę sojuszniczą, ale jednocześnie zapewnić sobie „obszar narodowego wsparcia” (wykorzystanie naszego potencjału), np. tworzenie pełnego, zintegrowanego systemu OP i OPR w postaci  instalacji rakiet SM-3,  uzupełnionej „tarczą Bumaru”.
 

 

SEA