SEA | Spotkanie z kolegami z Niemieckiego Stowarzyszenia Atlantyckiego w siedzibie SEA
3361
post-template-default,single,single-post,postid-3361,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,side_area_uncovered_from_content,qode-theme-ver-9.2,wpb-js-composer js-comp-ver-4.11.2.1,vc_responsive,mob-menu-slideout-over
 

Spotkanie z kolegami z Niemieckiego Stowarzyszenia Atlantyckiego w siedzibie SEA

Spotkanie z kolegami z Niemieckiego Stowarzyszenia Atlantyckiego w siedzibie SEA


Z okazji wizyty dużej grupy czołowych przedstawicieli Niemieckiego Stowarzyszenia Atlantyckiego (NSA) w Polsce  Stowarzyszenie Euro-Atlantyckie (SEA), zaprosiło niemieckich Kolegów 23 stycznia na roboczy lunch.

Spotkania takie miały miejsce kilkukrotnie w przeszłości, stając się znaczącym wkładem do podtrzymania politycznych i merytorycznych więzi z ważnym partnerem Polski w Sojuszu Północnoatlantyckim i Unii Europejskiej. Dyskusja, która miała miejsce podczas relacjonowanego spotkania potwierdziła wartość takich kontaktów.

Po stronie niemieckiej udział w spotkaniu wzięli b. Asystent Sekretarza Generalnego NATO ds. polityki obronnej i planowania, generał Horst H. Brauss, b. Dowódca Niemieckich Sił Powietrznych, generał Karl Muellner, b. Sekretarz Stanu niemieckiego MSZ. Ambasador Klaus Scharioth, b. Dyrektor Pionu Politycznego niemieckiego MON, Dr. Ulrich S. Schlie, a także członkowie Rady NSA, Werner Sonne, Julia K. Jakubeit i Paul von Salisch (dwoje ostatnich z młodzieżówki NSA). Gospodarzami spotkania z ramienia SEA byli dr. Janusz Onyszkiewicz, b. minister ON, dr. Andrzej Karkoszka, b. Sekretarz Stanu w MON, dr. Jerzy M. Nowak, b. Ambasador RP przy NATO, profesor generał Bogusław Pacek, b. doradca Ministra Obrony Narodowej (b. Rektor AON i Dowódca Misji UE w Czadzie).

Znaczna część uczestników spotkania brała udział w procesie integracji Polski i innych państw Europy Środkowo-Wschodniej z NATO, stąd pojawiła się wyjątkowa okazja do wspomnień i oceny tego procesu i jego przełomowych momentów. W okresie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia Niemcy udzielały znacznej pomocy Polsce w coraz ściślejszym współdziałaniu naszych Sił Zbrojnych z państwami NATO; podobnie duże znaczenie miało polityczne wsparcie naszego zachodniego sąsiada w integracji Polski z Unia Europejską. Pierwsza dekada tego procesu odbywała się w znacznie lepszych warunkach geopolitycznych niż te, które dominują obecnie. Zasadniczym sprawczym czynnikiem tej negatywnej zmiany stała się polityka Rosji, dążącej do odzyskania mocarstwowej pozycji w Europie. Wojna z Gruzją, aneksja Krymu, „zastępcza” wojna z Ukrainą o Donbas stanowią złamanie warunków politycznych i strategicznych, które były podstawą do podpisanego w 1997 r. Aktu Stanowiącego między Rosją i NATO. Miał on pomóc w nawiązaniu współpracy i dobrych stosunków między Rosją i jej sąsiadami na jej zachodniej granicy. Mimo, że pojawiły się głosy w NATO, w tym głos Polski, iż być może należałoby zrewidować ten układ z Rosją, aby przeciwdziałać rosnącemu zagrożeniu polityką Rosji, Niemcy są zdania, iż byłoby to błędem. Zmniejszyłoby to szanse na  współprace tam gdzie to może okazać się pożyteczne,  na ponowne dobre ułożenie stosunków z Rosją w przyszłości, dałoby asumpt do dalszego wzrostu agresywności Rosji. Zamiast zrywać ten układ państwa NATO winny umacniać więzi sojusznicze w ramach NATO i Unii Europejskiej i zwiększać potencjał odstraszania wschodniej flanki sojuszu.

Najlepszym sposobem wzmocnienia tego potencjału odstraszania, zdaniem naszych rozmówców, będzie rozwój obronnej infrastruktury Sojuszu i rozwinięcie zdolności, stanowiących o mobilności wojsk sojuszniczych. Jak wskazały doświadczenie ostatnich ćwiczeń NATO konieczne jest ustanowienie „wojskowego Schengen”, co umożliwi szybkie przemieszczanie się wojsk przez granice państw. Konieczne jest także podwyższenie gotowości bojowej niektórych istotnych elementów potencjału wojskowego na flance wschodniej, a przez to zwiększenie  siły odstraszania przed ewentualną agresja lub presją militarną, szczególnie na państwa bałtyckie i Polskę. Postulowane wzmocnienie infrastruktury obronnej powinno być przedmiotem starań nie tylko NATO, ale także państw UE.

 

Potrzebna byłaby w tym celu presja państw Europy Środkowo-Wschodniej. Samo zwiększanie siły wojskowej Sojuszu to zbyt mało, gdyż potrzebne jest usprawnienie  procesów wzmacniania tych obszarów przez  lepsza infrastrukturę drogową, pojemność portów morskich i przepustowość linii  kolejowych i lotnisk wojskowych.

 

SEA